Joga, pop-art i wiele innych atrakcji. Do tego strefa zdrowia, liczne warsztaty, spotkania i przede wszystkim 3 dni wypełnione muzyką. Tradycji stało się zadość i kolejne 10 par powiedziało sobie „TAK” zawierając małżeństwo. 32. Pol’and’Rock przeszedł do historii, ale wspomnienia pozostaną na długo.
Jak co roku na terenie festiwalu działała Strefa Pomorza Zachodniego. To miejsce, w którym można było zapomnieć o nudzie. Strefa Pomorza Zachodniego to totalna pop-artowa moc, kolory jak z pracowni Warhola i energia godna samego Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina! Zamiast klasycznych dekoracji, główną rolę grały w tym roku znane i lubiane symbole regionu – szczecińskie dźwigozaury, uwielbiany kot Gacek oraz kultowy paprykarz szczeciński.
– Strefa Pomorza Zachodniego niezmiennie jest miejscem spotkań i dobrej energii, ale tym razem nadajemy jej zupełnie nowy, komiksowy rytm. Łączymy festiwalowy luz z naszymi ikonicznymi symbolami, pokazując, że Pomorze Zachodnie to region otwarty, pomysłowy i pełen dystansu do siebie, tak jak nasi przedsiębiorcy i partnerzy, którzy razem z nami tworzą tą niezwykłą przestrzeń – mówi Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.
Strefę Pomorza Zachodniego oficjalnie otworzyli marszałek Olgierd Geblewicz i Jurek Owsiak. Przygotowano w niej atrakcje dla osób w każdym wieku. Mali uczestnicy festiwalu w Strefie Pomorza Zachodniego mieli do dyspozycji bogaty świat pełen twórczej zabawy. Czekały na nich morskie opowieści, radosne gimnastyki na świeżym powietrzu oraz ekowarsztaty. Niezmiennym powodzeniem cieszyły się także malowanie twarzy w wyraziste, pop-artowe wzory, pozwalające maluchom wcielić się w postaci z komiksowych krain.
W Strefie Pomorza Zachodniego każdy dzień można było rozpocząć od plenerowej jogi i ćwiczeń oddechowych, a w ciągu dnia wziąć udział w kreatywnych ekowarsztatch czy eksperymentach naukowych. Ogromnym hitem okazały się pamiątkowe zdjęcia na tle komiksowych ścianek z kotem Gackiem i paprykarzem szczecińskim. Wieczorami przestrzeń zamieniała się w parkiet taneczny podczas Pop-Art Party. Wyjątkowym momentem był sobotni poranek, kiedy w Festiwalowym Pałacu Ślubów kolejne 10 par złożyło sobie rock’n’rollowe przysięgi małżeńskie, zwieńczone tradycyjnym, festiwalowym polonezem.
– Dziękujemy za Wasze uśmiechy, dobrą energię i życzliwość. Dziękujemy, że odwiedziliście najpiękniejszy festiwal świata i naszą Strefę Pomorza Zachodniego! Do zobaczenia za rok na Pol’and’Rock Festival na Pomorzu Zachodnim! – mówi marszałek Olgierd Geblewicz.
Sporym zainteresowaniem, tradycyjnie już, cieszyła się także Strefa Zdrowia, gdzie padły kolejne rekordy dotyczące ilości wykonanych badań profilaktycznych.
– Widzimy, że z roku na rok zainteresowanie badaniami na festiwalu rośnie. To znaczy, że coraz bardziej dbamy o siebie i to mnie cieszy. W tym roku zaangażowaliśmy regionalne i krajowe jednostki, a także naszych przedsiębiorców, którzy przez 3 dni dbali o to, by każdy mógł skorzystać z ich usług – mówi marszałek Olgierd Geblewicz.
Choć festiwal się zakończył, wiele osób pozostało, by się zregenerować i wyciszyć. Pobyt na Pomorzu Zachodnim to doskonała okazja, by odkrywać liczne atrakcje regionu. Czaplinek oraz okolice to samo serce malowniczego Pojezierza Drawskiego, które stwarza idealne warunki do powolnego przechodzenia w tryb wypoczynkowy.
Zamiast od razu ruszać w długą drogę powrotną, część uczestników festiwalu postanowiła przesiąść się do kajaka i wziąć udział w spływie malowniczą rzeką Drawą. Region oferuje również kilometry trakcyjnych tras rowerowych, w tym zjawiskową Trasę Pojezierzy Zachodnich, prowadzącą przez najpiękniejsze, ukryte pośród wzgórz akweny.
Działanie zrealizowano w ramach projektu „Pomorze Zachodnie – Innowacyjne, Kreatywne, Nowoczesne”, finansowanego z Programu Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego 2021-2027 Priorytet 1, Działanie 1.8 Promocja innowacji i przedsiębiorczości.